poniedziałek, 15 września 2014

Trzy kroki do nowej kuchni - otwarte półki

Nareszcie w telegraficznym skrócie mogę zaprosić Was na odsłonę ostatniego etapu nie-remontu naszej kuchni. Wcześniej pokazywałam "spiżarnię" oraz ścianę z półwyspem. Dzisiaj centrum dowodzenia - zlewozmywak, zmywarka i piekarnik. Proszę weźcie pod uwagę, że zdjęcia przedstawiają nadal wersję beta. Ledwie zdążyłam tam trochę posprzątać, brakuje wykończeń (np. cokołów) a naczynia dopiero szukają swoich nowych miejsc. Bardzo zależało mi jednak na zamknięciu kuchennego tematu. W końcu! Jestem przekonana, że w ostatnim tygodniu przetestowaliśmy wszystkie istniejące prawa Prawa Murphy'ego i jeszcze parę nowych moglibyśmy sformułować:) Było to dla nas dziewicze doświadczenie - montowanie sprzętów do zabudowy - i oczywiście okazało się, że wybrane AGD nie może tak po prostu pasować do szwedzkich szafek:) Ostatecznie jednak zarówno meble, jak i sprzęty dały się poskromić, a my cieszymy się nową zmywarką (JUPII!!) i uczymy obsługi piekarnika:)

kitchen in progress
Tak jak pisałam - postawiliśmy na nowoczesną zabudowę w neutralnych kolorach. Pamiętacie jeszcze jak było? Na samym początku dość strasznie... potem... zielono;)

kitchen before & after

Pierwotnie nie chciałam montować okapu. Prawdę mówiąc nadal nie mam do niego przekonania. Nie dlatego, że mi się nie podoba, ale dlatego, że nie lubię tego dodatkowego hałasu i raczej rzadko  (jeśli w ogóle) z niego korzystam. Pięknie za to podświetla gotujące się marchewki;) Skoro jednak M. zamontował wyciąg, poległ mój pomysł zawieszenia jednej długiej półki na podręczne naczynia. Musiałam wykoncypować coś innego - kupiliśmy metalowe krótkie półeczki, które mają stanowić przeciwwagę dla dość sporego okapu. Przyznam że marzyły mi się takie z drewna rozbiórkowego. Kupienie jednak w PL starych desek graniczy z cudem. Biorąc dodatkowo pod uwagę to, że zależało mi na czasie i że potrzebowałabym ledwie dwie-trzy krótkie deseczki, czyniło całą zabawę niewartą zachodu. Może jeśli kiedyś trafi się okazja - wrócę do tego pomysłu, na razie nawet podoba mi się ten trochę industrialny charakter.

kitchen in progress - open shelves

Zmykam już. Przede mną jeszcze sporo pracy. 

Pozdrawiam

15 komentarzy:

  1. Mogę zapytać, co to za lampa? Szukam podobnej, tylko kolorowej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Lampy kupiliśmy już dość dawno temu w Tchibo. Ale prawdę mówiąc nie polecam. Klosze są z tworzywa i już po pół roku wyglądały nieładnie. Kuchenny osad wgryzł się w nie mocno, a wyszorować ich nie ma jak bo plastik się rysuje (porysowane też już zresztą są). Mają za to bardzo ładne i dobrze wykonane mocowania. Także jak będziesz szukać dla siebie - stanowczo doradzam wybór szklanych kloszy!:)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź. Szukam lampy do sypialni właściwie, bo obecna jest trochę za mała w stosunku do wielkości pomieszczenia.

      Usuń
  2. Wyszło pięknie :) Kontrast prostoty mebli i sprzętów kuchennych z zabytkowymi drzwiami to jest to co lubię :) Efekt - rewelacyjny :)

    Gratuluję świetnego pomysłu na to wnętrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Dzięki! :) To prawda, że teraz drzwi wręcz krzyczą od progu:)

      Usuń
  3. Pięknie. Osobiście kiedyś zabuduję co się da. W chwili obecnej mam kilka otwartych regałów i to co na nich jest bardzo się brudzi. Dlatego radzę Ci używać okapu, żeby zabierał parę i tłuszcz. Ja go nie mam i to co powinien okap zabrać ląduje na regałach i zawartości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cenne uwagi - zapamiętam. W sumie zgadzam się z Tobą. Jednak ta część to u nas niemal integralna część przedpokoju i nie chciałam jej przytłaczać zabudową jak na przeciwległej ścianie - wiem, że trzeba będzie zacisnąć zęby i sprzątać:)

      Usuń
  4. Zmiana ogromna! Gratuluję i cieszę się razem z Tobą, że kuchnia już jest!
    Również zastanawiam się nad montażem okapu u siebie, bo mam podobne przemyślenia co do jego funkcjonalności - głównie służy mi jako oświetlenie dla przygotowywanych potraw :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Po komentarzu Ewy chyba jednak spróbuję się przekonać do tego wyciągu;)

      Usuń
  5. Nowa kuchnia bardzo przyjemna, moim zdaniem efekt na plus. Lampa przeźroczysta i szarości bardzo ładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skąd te metalowe półeczki. Bardzo mi się podobają.
    Gratuluje kuchni, a okap bardzo ładny, mam nadzieję, że cichy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Półeczki, jak i cała kuchnia, pochodzą z IKEA. zaś okap... jak to okap. powietrze musi się "wyszumieć":) wg specyfikacji (gorenje, simplicity) nie jest najgłośniejszy, a ponieważ jest bardzo wydajny - przeznaczony dla bardziej przestronnych kuchni, niż nasza - możemy praktycznie cały czas z powodzeniem korzystać z najniższego biegu:) pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny!:)

      Usuń

Naprawdę doceniam to, że postanowiłeś poświęcić mi swoją uwagę i pozostawić po sobie parę słów. Szanuję Twój czas i dlatego zdecydowałam nie utrudniać Ci dodatkowo komentowania rezygnując z haseł obrazkowych i moderacji. W zamian proszę:
1. nie przeklinaj
2. nie obrażaj
3. nie reklamuj
Ufam, że nie zawiedziesz mojego zaufania.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...