Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Home tour. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Home tour. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 24 marca 2015
wtorek, 14 października 2014
Summerhouse #1 - Mikroskopijna łazienka w drewnie
Co jakiś czas wspominam, że zdarza się nam spędzać dni na letnisku. W tym roku, z racji cudownie długiego urlopu macierzyńskiego słowo "zdarza" to stanowczo za mało. Pierwszy raz pojechałyśmy z I. na wieś już w marcu! Padał śnieg, a my wygrzewałyśmy się przy kominku:) Kto ma wakacyjny domek, ten wie jak genialnie pozwala całkowicie oderwać się od szarej rzeczywistości. A przy odrobinie dobrego planowania, naprawdę można w nim spędzić wygodnie czas z nawet bardzo małym dzieckiem. Dla mnie podstawą jest ciepła bieżąca woda, z resztą naprawdę można sobie poradzić (a wierzcie mi, że wiele więcej wygód tam nie mamy). Swoją drogą takie wyjazdy to niezła okazja na zweryfikowanie stanu posiadania i odróżnienie prawdziwie niezbędnych sprzętów od najzwyklejszych gratów-gadżetów dla niemowlaka i jego rodziców:) Ale wcale nie o niemowlęcych utensyliach, a o wnętrzach chciałam pisać. Ponieważ otrzymałam oficjalne zezwolenie na publikację, zapraszam Was tym razem na wnętrzarską wycieczkę po letnim domku. Wyjdzie z tego mini-cykl, także w nadchodzących tygodniach spodziewajcie się od czasu do czasu wpisów w bardzo letnim klimacie;) Na otwarcie - łazienka:
wtorek, 9 września 2014
Home tour - sypialnia
Wrzesień to czas zbierania zapasów i ostatnich porządków w zimowych legowiskach. Dlatego uznałam, że najwyższy czas przedstawić wszystkim niewtajemniczonym naszą sypialnię;) Wciąż surową i prawie pustą, bez nadmiaru (moim zdaniem z dużym niedoborem) dekoracji. Pomysły na jej wykończenie dopiero powoli zaczynają się krystalizować. Cieszę się jednak z osiągniętej architektonicznej bazy: zagłówka wykończonego półką i szafy. Zatem dziś zapraszam na kolejny odcinek home tour - miłego zwiedzania:)
sobota, 2 sierpnia 2014
Metamorfoza naszej łazienki
Ten post miał się pojawić na blogu już w poniedziałek. W dodatku miał wyglądać zupełnie inaczej - LEPIEJ. Niestety, pogoda - piękna, ale nie nastrajająca do wygibasów z aparatem;) pokrzyżowała mi plany. Potem zaangażowałam się w pewien projekt w naszym mieszkaniu, który pochłonął mnie bez reszty a przy tym wymagał maksymalnej koncentracji i tempa;) I tak zostałam z pochmurnym niebem i ponurym światłem w dodatku dzień przed wyjazdem na wakacje. Dzisiejsze zdjęcia są dalekie od ideału, potraktujcie je proszę jako materiał poglądowy, a gdy tylko pogoda się poprawi, zastąpię je czymś milszym dla oka. Ponieważ jednak nie wypada wyjeżdżać bez pożegnania, zdecydowałam się opublikować na razie to - co mam. O tym co takiego się u nas wydarzyło, a właściwie co się dopiero będzie działo, ze szczegółami jeszcze będę opowiadać:) Dziś natomiast zaplanowany wcześniej drugi odcinek home tour - zapraszam Was do łazienki:)
piątek, 9 maja 2014
Turkusowy pokój niemowlęcy
Dziś chciałabym zaprosić Cię na krótką, choć raczej nie ostatnią, wycieczkę po naszym mieszkaniu. Wszak czym byłby blog wnętrzarski bez home tour? ;) Zaczniemy od końca, czyli od pokoju, który doczekał się wykończenia jako ostatni i pewnie dlatego, że jeszcze nie zdążył mi sie opatrzyć, jest moim oczkiem w głowie. Zatem... Witaj w turkusowym pokoju naszej latorośli!:)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
