wtorek, 14 października 2014

Summerhouse #1 - Mikroskopijna łazienka w drewnie

Co jakiś czas wspominam, że zdarza się nam spędzać dni na letnisku. W tym roku, z racji cudownie długiego urlopu macierzyńskiego słowo "zdarza" to stanowczo za mało. Pierwszy raz pojechałyśmy z I. na wieś już w marcu! Padał śnieg, a my wygrzewałyśmy się przy kominku:) Kto ma wakacyjny domek, ten wie jak genialnie pozwala całkowicie oderwać się od szarej rzeczywistości. A przy odrobinie dobrego planowania, naprawdę można w nim spędzić wygodnie czas z nawet bardzo małym dzieckiem. Dla mnie podstawą jest ciepła bieżąca woda, z resztą naprawdę można sobie poradzić (a wierzcie mi, że wiele więcej wygód tam nie mamy). Swoją drogą takie wyjazdy to niezła okazja na zweryfikowanie stanu posiadania i odróżnienie prawdziwie niezbędnych sprzętów od najzwyklejszych gratów-gadżetów dla niemowlaka i jego rodziców:) Ale wcale nie o niemowlęcych utensyliach, a o wnętrzach chciałam pisać. Ponieważ otrzymałam oficjalne zezwolenie na publikację, zapraszam Was tym razem na wnętrzarską wycieczkę po letnim domku. Wyjdzie z tego mini-cykl, także w nadchodzących tygodniach spodziewajcie się od czasu do czasu wpisów w bardzo letnim klimacie;) Na otwarcie - łazienka:

Jak poradzić sobie z łazienką o wymiarach 1x1,5 m (po gorączkowych przeliczeniach daje nam to powierzchnię 1,5 m.kw!;)) Czy na takiej przestrzeni (czy to jeszcze w ogóle można nazwać "przestrzenią"?!:)) da się zmieścić wszystkie najniezbędniejsze sprzęty? Poniższy przykład pokazuje chyba, że owszem. Co prawda próżno tu szukać pełnowymiarowej wanny, ale już metrowa, w której można też wygodnie wziąć szybki prysznic - jak najbardziej się zmieściła. 

Dlaczego nie kabina prysznicowa?:)

  • musiałaby być naprawdę maleńka (w kabinie 70x70cm ciężko się wygodnie umyć)
  • i tak zagraciłaby optycznie przestrzeń
  • na ścianie 100cm, na której stałaby choćby najmniejsza 70cm kabina i tak nie zyskalinyśmy sensownego miejsca na ustawienie drugiego sprzętu
  • wanna nawet najmniejsza czasem się po prostu przydaje, tym bardziej teraz - przy niemowlaku
Rolę półeczki na wannie pełni stuletni parapet odzyskany podczas naszego remontu. Do tego czarny metalowy kosz, kilka drobiazgów, wiklinowe koszyczki (na półce nad drzwiami), lustro i... na więcej nie ma miejsca;)

Przydałoby się może zasłonka prysznicowa i na pewno jakieś rozwiązanie do przechowywania kosmetyków i... kosmetyczek. To, że stojąc w szeregu na półce pod lustrem plastikowe pstrokate flakony nie wyglądają ładnie to tylko jedna strona medalu. Przyznać muszę, że przyjeżdżając na weekend często po prostu szkoda czasu na wypakowywanie kosmetyków z kosmetyczki, jeśli za 12 godzin trzeba je z powrotem pakować. A problem balaganu tylko narasta, gdy przyjeżdża więcej osób.

Podczas robienia zdjęć z coraz większą irytacją znosiłam też ostentacyjną obecność syfonu i rurek. O szafce nie ma mowy, ale może uda sie w przyszłym sezonie wykoncypować jakąś zasłonkę?:) Sielski charakter letniska daje więcej tolerancji takim nieco prowizorycznym rozwiązaniom, mam rację?

Skrzynkowe okno oklejono matową folią - można było zrezygnować z zasłonek. (i tym sposobem okoliczne pająki straciły pięciogwiazdkowy hotel;)) Proste białe kafelki są niezawodnym tłem dla kilku budujących charakter drobiazgów. 

A jak sprawdza się drewno w łazience? Nam niezmienie się podoba. Sosnowa boazeria może nie byłaby najlepszym wyborem do mieszkania z powodu swojej niskiej odporności na wilgoć, jednak w domku letnim, gdzie siłą rzeczy spędza się tylko niewielką część roku, sprawdza się bez zarzutu i wygląda... bezpretensjonalnie?:) Nie bez znaczenia jest też fakt, że łazienkę udało się dzięki temu urządzić naprawdę stosunkowo niskim kosztem.

I co sądzicie o takiej letniej wycieczce w październiku? Macie ochotę zwiedzać dalej? Jeśli tak, zapraszam za dwa tygodnie o tej samej porze:)

Pozdrawiam

12 komentarzy:

  1. zawsze chciałam mieć taką półeczkę na wannie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym napisać "nic prostrzego" ale niestety sama nie wiem skąd możnaby zdobyć drewno rozbiórkowe i to w takich homeopatycznych ilościach...

      Usuń
  2. Zazdroszczę takie domku, fajnie mieć jakąś bazę gdzieś za miastem gdzie można jechać i się zwyczajnie odchamić ;) Łazienka śliczna, malutka ale pełna uroku - pewnie dzięki drewnianym akcentom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli mieszkasz w domu z ogrodem - to pół biedy, ale w kamienicy bez balkonu... Dlatego jestem bardzo wdzięczna rodzicom, że postawili ten domek:)

      Usuń
  3. Fantastycznie :) Jak zawsze pięknie, z gustem i pomysłem - nie ważne, czy urządzasz maleńką łazienkę na letnisku, czy wielki salon :) jest niebanalnie, bezpretensjonalnie i z charakterem :) Jestem ciekawa ciągu dalszego tego domku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję:) Jak zawsze rozpływam się po Twoich komentarzach:)

      Usuń
  4. Nie mogę się doczekać kolejnych części! Prosto, słonecznie, wakacyjnie - i to dzięki boazerii ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Zapraszam na ciąg dalszy wkrótce:)

      Usuń
  5. Masz rację, myślę, że kładzenie drogiego drewna nie miało by sensu :). Łazienka jest fajna, a deska na wannie tworzy uroczy dodatek :)
    Pozdrawiam :) Marta

    OdpowiedzUsuń

Naprawdę doceniam to, że postanowiłeś poświęcić mi swoją uwagę i pozostawić po sobie parę słów. Szanuję Twój czas i dlatego zdecydowałam nie utrudniać Ci dodatkowo komentowania rezygnując z haseł obrazkowych i moderacji. W zamian proszę:
1. nie przeklinaj
2. nie obrażaj
3. nie reklamuj
Ufam, że nie zawiedziesz mojego zaufania.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...