wtorek, 31 marca 2015

Kącik niemowlęcy w sypialni - pierwsze przymiarki

Choć do Świąt Wielkiej Nocy pozostało już ledwie kilka dni, ja kolejny raz zamiast zajączków, gałązek i pisanek pokażę Wam coś zupełnie nie na temat;) Cóż jednak począć, kiedy zamiast wymyślać dekoracje - skręcam kołyskę!? Pierwsze przymiarki do kącika Naszej małej J. poczynione. Zdaje się, że będzie bardzo, ale to bardzo pastelowo... Na lato - chyba w sam raz? Chociaż kto wie co mi się  jeszcze wymyśli...;)


Młoda dama pierwsze miesiące spędzi najprawdopodobniej z nami w sypialni, żeby nie urządzała nocnych pobudek swojej nie tak wiele starszej siostrze... Oj ciekawe co się będzie działo..;) Korzystaj z drzemki, póki możesz... biedny kocie...




Pozdrawiam

10 komentarzy:

  1. Dziecko w sypialni to bardzo dobre rozwiązanie na początek, chociaż ja jeszcze przed porodem zarzekałam się, że synek będzie spał w swoim pokoju. Nic bardziej mylnego ;) Śliczne kolory :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdę mówiąc I. spała dzielnie u siebie gdzieś do 9 miesiąca. Potem się nam 'rozpsuła";) i zaczęliśmy ją nad ranem zabierać do łóżka (po prostu już się nam nie chciało do niej wstawać, gdy ząbkowała i tak się przyzwyczaiła skwapliwie;)). Na umieszczenie noworodka z półtoraroczniakiem się nie zdecyduję, bo obawiam się, że nikt by się nie wyspał. Ale czas pokaże, jak to tak naprawdę będzie wyglądało... Na razie cieszę się, bo mam okazję znowu bezkarnie pobawić się w dekoratora;) pozdrawiam!

      Usuń
  2. Dobry pomysł z tą kołyską :) Młodsza siostra ma dostawkę-łóżeczko i sobie chwali.
    My właśnie wyprowadziliśmy synka do osobnego pokoju. Radzi sobie dzielnie i chyba nie zwrócił większej uwagi na zmianę otoczenia. Dalej śpi w swoim łóżeczku w którym zna każdy szczebelek ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to tylko pozazdrościć takiego ugodowego Szkraba;) Trzymam kciuki, żeby tak już zostało! Nasza panna skojarzyła, że spanie z rodzicami jest fajne gdzieś w okolicach 9 mca (czyli pierwszego zęba) i tak już jej zostało;)

      Usuń
  3. Kołyska przypomniała mi czasy kiedy Leoś w takiej spał. Po 2 tygodniach od porodu budzę się w nocy a dziecka (ani kołyski) nie ma! Co zrobił mąż? Wywiózł bidulka do przedpokoju bo mu za bardzo wzdychał i stękał... :) Od tamtej pory mały śpi u siebie, bo chyba lepsze to niż przedpokój ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D nie ma takiej rzeczy, której facet by nie wymyślił:) Nasza panna będzie musiała spać z nami bo inaczej zamiast jednej będziemy mieli dwie wzdychające kluseczki w sypialni;) stereo;)

      Usuń

Naprawdę doceniam to, że postanowiłeś poświęcić mi swoją uwagę i pozostawić po sobie parę słów. Szanuję Twój czas i dlatego zdecydowałam nie utrudniać Ci dodatkowo komentowania rezygnując z haseł obrazkowych i moderacji. W zamian proszę:
1. nie przeklinaj
2. nie obrażaj
3. nie reklamuj
Ufam, że nie zawiedziesz mojego zaufania.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...